8.2 C
Kielce
wtorek, 19 października, 2021
8.2 C
Kielce
wtorek, 19 października, 2021

“Tworzenie, po prostu tworzenie jest najważniejsze. Sztuka jest subiektywna i to jest w niej najpiękniejsze”

Warto przeczytać

Sztuką może być dosłownie wszystko, w szczególności, jeżeli wychodzi z rąk kogoś tak inspirującego i pełnego pasji, jak przedstawiciel nadziei i świeżości nowego pokolenia. Paulina Śmigiel, 20-latka po uszy zanurzona w świecie filmu i montażu, w swojej na razie amatorskiej twórczości daje o sobie znać jako obiecująca początkująca artystka, w której drzemie ogromny potencjał do zaistnienia w tym wymagającym oryginalności i niesłychanej pewności siebie świecie. Studia w filmówce porzuciła na rzecz działania na własną rękę razem z grupą znajomych, z którą wspólnie tworzą swoje pierwsze poważne dzieła. Paulina to wolny duch, wrażliwa i nie w pełni przekonana jeszcze co do własnej przyszłości marzycielka, której niesprecyzowane plany zawodowe na najbliższy czas nie przeszkodziły w tym, aby nakręcić 2-minutowy, lecz niemniej intensywny i poruszający film w ramach 7. edycji konkursu „Filmujemy Kielce!” i, dla widzów bez większego zaskoczenia – zgarnąć za niego pierwsze miejsce.

Wciąż nieostygłymi wrażeniami po odnotowaniu swojego pierwszego poważnego sukcesu w branży podzieliła się ze mną we wspólnej rozmowie.

Mary Kosiarz: Paulina, po pierwsze – gratuluję Ci przyznanej nagrody. To ogromne wyróżnienie dla młodej filmowczyni.

Paulina Śmigiel: Bardzo dziękuję, jest mi niezmiernie miło to słyszeć.

Zacznijmy może od przedstawienia Cię naszym czytelnikom i czytelniczkom – co mogłabyś o sobie zdradzić? Na jakim etapie w życiu się teraz znajdujesz? I jak to się stało, że film stoi u Ciebie na pierwszym miejscu?

– Obecnie mam 20 lat, jestem absolwentką Liceum Plastycznego w Kielcach. W kinematografii najbardziej kręci mnie montaż, choć wciąż poszukuję jeszcze najbardziej pasującego mi zawodu. Bardzo intryguje mnie zamysł, że czystą nagraną historię, za pomocą obróbki montażowej mogę przedstawić w dziesiątkach różnych wersji, niekiedy całkowicie zmieniając jej zamysł i sens. Na co dzień pracuję na tzw. zlecenie z przyjaciółmi w ramach grupy filmowej, to jest z Mateuszem i Mileną Sieczka, z którymi poznaliśmy się na ich warsztatach filmowych. Tworzymy wspólnie naszą małą sztukę, filmy dokumentalne, reportażowe i reklamowe, rzadziej też teledyski. Jestem szczęściarą, że mogę się razem z nimi uczyć. Na studia się nie wybieram, wybrałam inną drogę i wcale tego nie żałuję.

Plan zdjęciowy (fot. archiwum prywatne)

– Czyli jest to dla Ciebie bardziej czas na poszukiwanie swoich najważniejszych planów, czy one gdzieś tam jednak są i po cichu starasz się wcielać je w życie?

– To zdecydowanie czas na ich poszukiwanie, na poszukiwanie samej siebie. Zdecydowałam się zrezygnować ze studiów, na które się dostałam, ponieważ uznałam, że praca na własną rękę jest dla mnie okazją do głębszego poznania własnych pragnień.

– Oglądając kilkukrotnie Twój zwycięski film, „Reminiscencję”, poniekąd wyobraziłam sobie Ciebie jako twórczynię, lecz niezwykle intymna wymowa Twojej pracy pozwala widzowi również i na dogłębne poznanie Ciebie po prostu, jako osobowości – jako osobę wrażliwą, jako miłośniczkę minimalizmu, kogoś, kto bazuje raczej na klasycznych kinowych motywach. I przede wszystkim – kogoś, kto ze swoimi prywatnymi doświadczeniami i spostrzeżeniami uwielbia przenikać do dzieł, które tworzy. Ile z tego faktycznie jest prawdą, a ile zmyłką i ułudą, którą możemy wywnioskować po obejrzeniu Twojej pracy?

Bardzo dużo! Właściwie trochę mnie to przeraża, ile z dwóch minut można wyciągnąć wniosków o artyście. Jak trafiające w punkt wydaje się być stwierdzenie, że w swojej twórczości stawiam na minimalizm, do czego w tym przypadku byłam zmuszona, gdyż czasowy wymóg konkursowy pozostawał nieubłagany, jak i zabrałam się za to wszystko zdecydowanie zbyt późno, tak i sądzę, iż nawet gdybym nie robiła tego wszystkiego na ostatnią chwilę, efekt byłby bardzo podobny – to całkowicie mój styl, z którego jestem dumna.

Jeśli zaś chodzi o to, skąd wywodzi się moja pasja i czym się ona charakteryzuje, było z tym niemało zawirowań! W dzieciństwie królowała u mnie raczej fotografia, ale z czasem uległa ona transformacji w zainteresowanie filmem, konkretnie montażem filmowym, jednak wybór ścieżki zawodowej w tej branży jest tak szeroki, iż naprawdę sama nie jestem jeszcze przekonana, w którą stronę ostatecznie pójdę. Bardzo pomogło mi moje liceum, w którym stawiano na praktykę, na naukę tworzenia swojego własnego krótkometrażowego filmu.

Paulina Śmigiel (fot. archiwum prywatne)

W jaki sposób dowiedziałaś się o konkursie „Filmujemy Kielce!” i jak wyglądał Twój proces twórczy „Reminiscencji”?

– Na wernisażu prac z mojego liceum, nauczyciel przypomniał mi o istnieniu tego konkursu, w zeszłym roku zresztą też brałam w nim udział! W momencie, w którym zdałam sobie sprawę, że zostało mi już dosłownie kilka dni, uznałam to za wyzwanie i ciekawe doświadczenie – sama praca pod presją czasu nauczyła mnie wiele pokory. Wpadłam na pomysł pewnej historii, która w znacznej mierze bazowała na pierwszym spotkaniu moim i mojego chłopaka, który jest zresztą narratorem całej opowieści. Nasza burza mózgów trwała całą noc na kilkadziesiąt godzin przed upłynięciem terminu zgłaszania prac konkursowych. W poniedziałek pojechałam do Kielc na Aleję XIX Wieków, którą zarezerwowałam do nagrywania, sklejanie tego wszystkiego trwało zaciekle do ostatniej minuty możliwego zwrotu prac. Proces ten wspominam bardzo chaotycznie, ale nie mogę powiedzieć, że cokolwiek bym w nim zmieniła. Jestem niesamowicie niezdecydowaną osobą, ale tym razem ten pierwszy pomysł, pierwszy wybór okazał się czymś niepowtarzalnym, i być może, właśnie to tworzenie na szybko, impulsywnie, z wielkim zapałem podarowało temu filmowi najwięcej czaru.

– Jaki film byłby dla Ciebie reżyserskim spełnieniem marzeń?

– Obnażenie ludzkich problemów i naszych najbardziej skrywanych lęków wydaje się brzmieć niesamowicie ciekawie. Mam swój notes, w którym gromadzę zróżnicowane pomysły na przyszłe prace, głównie obracam się wokół dramatu psychologicznego, nie zawsze docenianego przez krytyków, jednak dla mnie wielce ważnego i osobistego.

– Powiedz mi jeszcze, czego potrzeba na początku drogi osobie takiej jak Ty, zaangażowanej w tworzenie filmu od podstaw? Mam na myśli kwestie materialne, jak sprzęt i finanse, ale i podłoże mentalne, czyli nastawienie, z jakim powinno się podchodzić do tej pracy. Czy bez dobrego sprzętu nie da się zaistnieć w świecie amatorskiego filmu?

– Zatrzymajmy się na chwilę przy tym sprzęcie, bo uważam to za ważną kwestię, a przy tym jeden z najbardziej okrutnych mitów. Ja sama zaczęłam od starego aparatu moich rodziców. Muszę jednak przyznać, iż na swojej drodze miałam dużo szczęścia, gdyż podczas szkolnych warsztatów i korzystając z licealnego stypendium miałam możliwość korzystać z najlepszej elektroniki. Wiadomym jest fakt, że im lepszy sprzęt tym lepsze efekty, ale…! Broń boże nie znaczy to, iż bez dobrego sprzętu nie da się zrobić czegoś wyjątkowego. Sama znam przypadki, gdzie przy braku zasobów ludzie od razu rezygnowali ze swoich marzeń i to jest w tym wszystkim najbardziej przykre. Jest tyle dostępnych źródeł, z których młodzi filmowcy mogą korzystać. Wiele praktyki oferuje już sam Internet, warsztaty filmowe, grupy filmowe w mediach społecznościowych. Jeśli zaś chodzi o samo podejście – nie cierpię słuchać ludzi, którzy szepczą mi nad uchem, że z filmu nie da się wyżyć, że to pasja bez pokrycia. Nie słuchajcie takich rad! Jeżeli chcecie to robić, to jest wasza pasja – idźcie w to bez zastanowienia! To wspaniała rzecz, która przynosi multum satysfakcji. Tworzenie, po prostu tworzenie jest najważniejsze. Sztuka jest subiektywna i to jest w niej najpiękniejsze.

Reminiscencja – Grand Prix na 7 Konkursie Filmujemy Kielce

„Reminiscencja” to krótki, zaledwie 2-minutowy film, w którym sentymentalny narrator składa relację z momentu, w którym po raz pierwszy zobaczył swoją dziewczynę, opisując niepodrabialną nastrojowość tego pierwszego spojrzenia, dotyku, dzielonego między sobą śmiechu. W materiale rzuca się w oczy wielowymiarowość, dosłowna intensywność tekstu połączona z nieco przyćmionymi kadrami, zalane deszczem ulice, które pamiętają ludzkie uczucia, drobne gesty i intymne wyznania, którymi Paulina jedynie potwierdza to, co sama po obejrzeniu filmu, jak i rozmowie od razu wywnioskowałam – mamy do czynienia z czymś więcej ponad przelotne zainteresowanie. To obiecujący początek świetlanej przyszłej kariery.

W konkursie „Filmujemy Kielce!” oprócz Pauliny brało udział jeszcze kilkanaście innych osób, z których II nagrodę otrzymali m.in. Adrian Kowalik, Paweł Pauksztełło i Bartłomiej Kopyść, a III nagroda powędrowała do Magdaleny Marciniak i Adama Tuśnia. Oby więcej takich inicjatyw, oby więcej młodych pasjonatów i pasjonatek kina, którzy uwierzą we własne możliwości za radą Pauliny i zapewne każdego z laureatów. Gratulujemy!

“Tworzenie, po prostu tworzenie jest najważniejsze. Sztuka jest subiektywna i to jest w niej najpiękniejsze”

Sztuką może być dosłownie wszystko, w szczególności, jeżeli wychodzi z rąk kogoś tak inspirującego i pełnego pasji, jak przedstawiciel nadziei i świeżości nowego pokolenia. Paulina Śmigiel, 20-latka po uszy zanurzona w świecie filmu i...

Projekt Różowa Skrzyneczka wyróżniony w konkursie Innovation in Politics Awards

Działanie na rzecz równości kobiet i mężczyzn związane z zapobieganiem ubóstwu menstruacyjnemu jest realizowane w Kielcach, z inicjatywy Radnego Michała Brauna.  Projekt „PINK BOX – LET'S END PERIOD POVERTY AND ACT FOR EQUALITY” znalazł...

Podziwiam i zgadzam się z żołnierkami Powstania Warszawskiego – Wandą Traczyk-Stawską oraz Anną Przedpełską

W ostatnią niedzielę  przez Polskę przetoczyła się fala demonstracji, pod hasłem „My zostajeMY w UE”, która była skutkiem decyzji „Trybunału Pani Przyłębskiej” stwierdzającej, iż prawo Unii Europejskiej jest niezgodne z polską konstytucją, że stosowanie...

Nie jestem głupią lesbą i nie idę po Wasze dzieci. Ludzie, dajcie nam żyć!

Nie jestem zboczeńcem i głupią lesbą. Jestem LGBT i jestem tu, wśród was, obok, za ścianą. Po co mi ta walka? Żebyście zrozumieli, że jestem taka sama jak Wy i dali mi te sama...

Tanecznym krokiem po trzydziestce. Rewanż 30 plus dobrze się bawi i wygrywa mistrzostwa świata

Są dla siebie jak rodzina. Choć każdy ma własne życie to łączy ich pasja do tańca i wielka przyjaźń. Tancerze z kieleckiej grupy Rewanż 30 plus są Mistrzami Świata w swojej kategorii wiekowej Wszystko zaczęło...

Kielce coraz bardziej otwarte na wege. Dlaczego warto i które lokale w mieście serwują taką kuchnię?

Gdy 13 lat temu podjąłem decyzję o weganizmie, spotkałem się z komentarzami, że taka dieta jest zbyt skrajna. Tymczasem ja cały czas czuje się świetnie. Kiedy zrobiłem badania, były do tego stopnia wzorcowe, że...

Popularne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najnowsze

XII Akademickie i Młodzieżowe Targi Pracy

W czwartek 21 października 2021 roku (11:00-14:00) w budynku Energis Politechniki Świętokrzyskiej odbędą się już po raz dwunasty Akademickie i Młodzieżowe Targi Pracy. Impreza pod wieloma względami zapowiada się rekordowo. Weźmie w niej udział...

Zapraszam na „Wesele”, kac-gigant gwarantowany!

Wybierając się do kina zawsze boję się dwóch rzeczy – masy ludzi i jedzenia przez nich popcornu popijanego ‘kokakolą’. Bałem się podwójnie, bo nawet gdybym nic nie wiedział o treści tego filmu, to świadom...

Tym razem romans…, że co?!

Czytanie, w naprawdę wielkim skrócie, gdyż na prawie każdy książkowy gatunek wymyślam nową definicję, to dla mnie okazja do nieustannego dowiadywania się o sobie czegoś nowego i zaskakującego. Spytacie: jakim cudem poznaję przy tym...

Najnowsze

Używamy plików cookie do personalizowania treści i reklam, udostępniania funkcji mediów społecznościowych i analizowania naszego ruchu. Udostępniamy również informacje o korzystaniu z naszej witryny naszym partnerom w mediach społecznościowych, reklamie i analizie. View more
Akceptuje