wtorek, 19 października, 2021
9.3 C
Kielce

„Najbardziej kocham Kielce, lecz trochę już mnie duszą”

Polecane

- Reklama -

Najbardziej kocham Kielce, lecz trochę już mnie duszą. Mój ulubiony kraj stary, leży nad Loarą. Wybrzeże Lazurowe, z tatą grałem tam w makao – śpiewa raper Johan czyli 20-letni kielczanin Janek Wojciechowski, a jego twórczość chwali nawet aktor Dawid Ogrodnik!

Johan to po prostu po niderlandzku Jan. Tak też nazywał się jeden z najwybitniejszych w historii piłkarzy Johan Cruijff. Grał w moim ulubionym klubie FC Barcelona. On był rewolucjonistą. I ja też bym chciał robić coś nietypowego, wyjątkowego – mówi Janek Wojciechowski. Na You Tube można zobaczyć jego najnowszy klip do utworu Lazurowe Wybrzeże, który nagrał z Izabelą Sławską, a zdjęcia kręcono m.in. w Biurze Wystaw Artystycznych w Kielcach, w rezerwacie na Ślichowicach oraz na Podkarczówce.

Natalia Szwarc: Od kiedy tworzysz rap?

Jan Wojciechowski*: Pierwszy mój utwór powstał w maju 2020 roku w ramach #Hot16challenge2., która zrodziła się podczas pandemii, by zebrać środki na walkę z koronawirusem. Ja od dziecka interesowałem się rapem, ale nie robiłem wcześniej kawałków z obawy przed tym, jak odbiorą to rodzina i znajomi. Zawsze jednak miałem takie marzenie z tyłu głowy. Podczas pandemii mój kumpel Chała nominował mnie do tego projektu. Nagrałem wtedy numer o piłce. Polegał on na wymienianiu piłkarzy, kolejno od numeru 1 na koszulce, do numeru 16. Nie miałem żadnego doświadczenia z mikrofonem. Bardzo pomógł mi Radek (raper Wrzecion), zmiksował cały utwór. Pytałem go zawsze, zresztą jak i do tej pory, o jakieś poprawki w moich kawałkach. On wprowadził mnie w ten świat, wiele mnie nauczył i zawsze był bezinteresowny. 

Skąd wzięła się inspiracja Francją w najnowszym numerze pt. „Lazurowe Wybrzeże”?

– Byłem z tatą 5 lat temu na Euro 2016 we Francji, ponieważ reprezentacja Polski awansowała pierwszy raz na jakiś większy turniej, odkąd ja żyję i interesuję się piłką. Pojechaliśmy do Nicei, mieszkaliśmy na Lazurowym Wybrzeżu przez około 10 dni. Trafiliśmy we Francji na naprawdę fajne, klimatyczne miejsca. Zacieśniła się więź pomiędzy mną a tym krajem. Podoba mi się w nim to, że kojarzy się jednocześnie z luksusem, drogimi markami, a z drugiej strony z ulicznym footballem, rapem. Lubię kontrasty w tym kraju. Przez to jest wyjątkowy. Spotkaliśmy tam świetnych ludzi, którzy tylko spotęgowali mój fantastyczny odbiór tego miejsca. Te wszystkie czynniki zbudowały piękny wizerunek Francji w mojej głowie. 

Gdzie kręciłeś klip do utworu?

– Robiliśmy ujęcia w Biurze Wystaw Artystycznych w Kielcach. Bardzo dziękuję dyrektorce, która pozwoliła nam wejść i realizować nagrania. Była pozytywnie nastawiona do tego projektu. Ze względu na to, że w tekście jest dużo wersów o malarstwie i sztuce, chciałem nagrać teledysk w jakimś muzeum. Zadzwoniłem do kilku kieleckich placówek, ale nikt nie odbierał. Dopiero jak osobiście odwiedziłem BWA i porozmawiałem z panią Stanisławą Zacharko-Łagowską, udało mi się zdobyć pozwolenie. Powiedziała, że lubi jak młodzi ludzie chcą się rozwijać! Robiliśmy też ujęcia z drona ze wzgórza w Masłowie, nagrywaliśmy w rezerwacie na Ślichowicach oraz kręciliśmy ujęcia z blokowisk na Podkarczówce.

A jak doszło do współpracy z wokalistką Izabelą Sławską?

– Znalazłem Izę Sławską po prostu przypadkowo na Instagramie. Obejrzałem kilka filmików, na których śpiewa i byłem oczarowany. Na początku nie była przekonana do moich pomysłów, bo jest bardzo wstydliwą osobą. Nie bardzo chciała wystąpić w teledysku. Ciągle uzmysławiałem jej jednak, że ma talent i musi spróbować. Spotkałem ją na żywo i okazało się, że jest naprawdę ciekawą, inteligentną dziewczyną. A mam coś takiego, że jak tworzę z kimś cokolwiek, to nie chcę, żeby to był tylko produkt, ja wolę zbudować z tą osobą więź. Nie mam na uwadze przy współpracach tego, żeby skoczyły mi zasięgi dzięki jakimś artystom. Jak coś z kimś robię, to znaczy, że naprawdę lubię i cenię czyjąś twórczość. Inaczej to by nie miało magii. Ja zawsze działam w zgodzie z samym sobą.

Masz w planach kolejne utwory?

– Tak, na pewno chcę zrobić numer o „Gwiezdnych wojnach”, o Formule 1. Mam też napisany tekst o trenach Jana Kochanowskiego. Mam dużo pomysłów. Nie chcę się zamykać na nowe rzeczy!

Masz wsparcie od najbliższych w tym, co robisz?

– Tak, ogromne! Wszystko, co tworzyłem i wrzucałem do sieci, moi rodzice udostępniali i widać było, że szczerze im się to podoba. Bardzo mnie wspierają, mają otwartą głowę. Jestem dumny z siebie i siostry, jakimi ludźmi jesteśmy, a to ich zasługa. Mój tata prowadzi agroturystykę obok Kielc i z miesiąc temu byli u niego panowie z zespołu Ira i Boys. Pokazał im moją muzykę. Panowie z tych legendarnych zespołów powiedzieli, że mam lekkie pióro i to jest naprawdę dobre! Ciekawa historia. Wysłałem też moją piosenkę o Premier League do jednego z najbardziej legendarnych komentatorów sportowych w Polsce – Andrzeja Twarowskiego. Odpisał mi, że bardzo mu się to podoba i udostępnił nagranie. Drugą piosenkę o filmach pokazałem aktorowi Dawidowi Ogrodnikowi. Nie spodziewałem się tego, ale też mi odpisał. Przeanalizował cały tekst piosenki i powiedział, że jest świetna! Udostępnił ją też na swojej relacji na Instagramie. Następnego dnia przechodziłem obok kiosku, a Dawid Ogrodnik był na okładce jednego z magazynów… Jeden z najlepszych polskich aktorów docenia moją twórczość. To było niesamowite. 

Skąd czerpiesz inspiracje?

– Według mnie trzeba po prostu być otwartym na wszystko, zwracać uwagę na każdą, nawet z pozoru najmniej istotną sytuację w naszym życiu i czerpać garściami ze wszystkich źródeł. W rapie aktualnie mam dwie inspiracje. Jedną od zawsze jest Quebo. Śledzę go od 2014r., mam wszystkie płyty. On wyróżnia się dosłownie wszystkim. Kiedy pierwszy raz w życiu usłyszałem któryś z jego utworów, od razu się z nim „zżyłem” i oszalałem na jego punkcie. Drugim gościem jest Avi. Uwielbiam go za lirykę, autentyczność, zabawę słowem i masę ciekawych nawiązań. 

Rozmawiała Natalia Szwarc

Jan Wojciechowski – rapuje i pisze teksty pod pseudonimem Johan, jest absolwentem II LO im. Jana Śniadeckiego w Kielcach, studiuje na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, ma 20 lat.

A tutaj jego najnowszy utwór:

Popularne

- Reklama -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najnowsze