poniedziałek, 29 listopada, 2021
0.7 C
Kielce

Zgadzam się z Jarosławem Gowinem…, ale…

Polecane

- Reklama -

Zgadzam się z Jarosławem Gowinem, że sejmowa noc z 11. na 12. sierpnia była zła dla Polski i polskiej demokracji. Zgadzam się, że poprzedzone wątpliwą prawnie reasumpcją, uchwalone przez Sejm „LexTVN” jest haniebne oraz że za to, co zrobiła, Elżbieta Witek powinna stracić fotel Marszałek Sejmu.

Zgadzam się z niedawnym wicepremierem, że niniejsza ustawa jest sprzeczna z polsko-amerykański traktatem o współpracy handlowej i gospodarczej z marca 1990 r. Zgadzam się z nim, że TVP działa deprawująco na społeczeństwo, rozsadzając je emocjonalnie i moralnie. Wreszcie zgadzam się z Gowinem, że dowiadywanie się o swojej dymisji z mediów, a nie bezpośrednio z ust premiera świadczy o „antykulturze politycznej”, która zapanowała w obozie zjednoczonej prawicy.

Ale…

czy naprawdę aktualne działania obozu rządzącego tak bardzo różnią się od całego okresu sześciu lat, w którym Jarosław Gowin ze swoim Porozumieniem ręka w rękę z PiS i Solidarną Polską uskuteczniali nowy porządek w Polsce? Przyjmijmy, że na skutek polityki ‘ciepłej wody w kranie’ on, jako Minister Sprawiedliwości, nie mógł dokonać tak ważnej i potrzebnej reformy systemu sądowniczego w Polsce. Dlatego też odszedł z tego rządu i ostatecznie opuścił szeregi PO. Przyjmijmy, że zawierzył Jarosławowi Kaczyńskiemu, iż jeśli wejdzie ze swoim nowym ugrupowaniem do Zjednoczonej Prawicy, to jego pomysły na reformę wymiaru sprawiedliwości i kształt polskiej gospodarki zostaną wdrożone w życie. W tym miejscu daję wiarę z pewną dozą wątpliwości, gdyż PiS u władzy już był (2005-2007) i nie dał w tym okresie zbyt wielkiego świadectwa na przywiązanie do idei praworządności. Dla usprawiedliwienia, przypomnę, że na nowy PiS z „ludzką twarzą” dali się nabrać nawet cenieni naukowcy tacy jak Profesor Jadwiga Staniszkis, czy Profesorowie Witold Modzelewski i Ryszard Bugaj. Z tym, że już po pierwszych ruchach rządu Zjednoczonej Prawicy w kierunku wprowadzania bardziej euroazjatyckich niż europejskich standardów prawnych, wspomniani naukowcy w ekspresowym tempie z tego poparcia się wycofali.

Nie uśmiechał się i zamykał oczy

Jarosław Gowin się nie wycofał. Nie dano mu szansy zreformowania systemu sądowniczego, tę misję przyznano Zbigniewowi Ziobrze. Jarosław Gowin został wysunięty na przyczółek reformy polskiego szkolnictwa wyższego. W tym momencie, jakby przestał zauważać, co w kwestii trzeciej władzy w Polsce się dzieje. O, przepraszam – jak zauważył Robert Górski w swoim „Uchu Prezesa” – nie uśmiechał się! Rzeczywiście nie było do śmiechu osobom ceniącym praworządność, gdy Prezydent Andrzej Duda, zamiast powołać, wybranych w prawidłowy sposób, dwóch sędziów do Trybunału Konstytucyjnego, powołał tzw. dublerów. Tylko, że Jarosław Gowin był członkiem władzy wykonawczej i ustawodawczej i mógł interweniować. Nie uśmiechał się, gdy Pani Premier Szydło nie chciała opublikować orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, choć ciążył na niej taki konstytucyjny obowiązek. Nie uśmiechał się, gdy, w ocenie wielu konstytucjonalistów (m.in. Prof. A. Zolla, Prof. M. Chmaja, Prof. E. Łętowskiej) wbrew Konstytucji RP, Pani Sędzina Julia Przyłębska została powołana przez Prezydenta najpierw na p.o., a następnie na Prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Nie uśmiechał się i zamykał oczy na zalecenia Komisji Weneckiej w kwestii przestrzegania praworządności w Polsce. Wicepremier Gowin nie uśmiechał się też, gdy głosował za ustawą łączącą funkcje Ministra Sprawiedliwości z Prokuratorem Generalnym. Wreszcie Pan Wicepremier Gowin nie uśmiechał się, gdy głosował za ustawami zmieniającymi sposób wyborów członków, strukturę, zasady działania i kompetencje Sądu Najwyższego. Legalista i konserwatysta ideologiczny i prawny (przynajmniej w swej deklaracji) stanął ramię w ramię z tymi, którzy zafundowali społeczeństwu nową, skrojoną na polską miarę „rewolucję kulturalną”. Czy o to chodziło Jarosławowi Gowinowi, który opuszczał ‘bezideowy’, ‘ciepłowodowy’ rząd Donalda Tuska? Co ciekawe, Jarosław Gowin już w kampanii wyborczej 2015 roku nabierał wody w usta na populistyczną retorykę PiS-u poświęconą „Polsce w ruinie”. Wszak to on będąc w rządzie Tuska tę Polskę rujnował – nawet się nie zająknął!

Neoromantyzm społeczno-gospodarczy

12. sierpnia na zaproszenie ‘Onet Rano’ pojawił się w aucie prowadzonym przez Janusza Schwertnera właśnie zdymisjonowany z funkcji wicepremiera Jarosław Gowin, który stwierdził, iż tak – żałuje kilku rzeczy – ale wejście 6 lat temu do koalicji z PiS miało sens, z uwagi na wdrażanie Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju (tzw. „Plan Morawieckiego”). A, o co w nim m.in. chodziło…, a no o to, żeby dla przyszłego rozwoju Polski zwiększyć wskaźniki demograficzne, wprowadzić innowacyjność do polskiej gospodarki, zwiększyć inwestycje kapitału prywatnego oraz o budowanie rozpoznawalnych polskich marek. To za sprawą tego planu Polska miała być potentatem w produkcji elektrycznych samochodów. Trudno mi uwierzyć, że Jarosław Gowin w te mrzonki wierzył. Pachniało to od samego początku niepoprawnym neoromantyzmem społeczno-gospodarczym cechującym przeważnie młodych, niedoświadczonych lewicowców, a nie wytrawnych, doświadczonych, znających ‘historię i realia’ konserwatystów. Dlaczego więc po porażce „Planu Morawickiego” Gowin nadal chciał być w tej koalicji i rządzie? Może chodziło o to, że bycie przy władzy mu się podobało. A dlaczego przed dymisją tak negatywnie ocenił kolejny nie do zrealizowania plan „Polski Ład” i „LexTVN”? Tutaj nie muszę dywagować, sam Jarosław Gowin mówi, że z uwagi na zapaść finansów publicznych PiS nie będzie wstanie wygrać wyborów 2023 r. Ciekawostka – Jarosław Gowin opuścił PO w 2013 r., równo dwa lata przed wyborami! Strach pomyśleć, z kim teraz będzie chciał „służyć Polsce”? Bo to, że nie zamierza opuszczać sceny politycznej mówi sam, głosząc, iż przed nim długa droga działalności politycznej, a o niej mają świadczyć jego czyny. Brrrrrrrrr!!!

Na koniec przytoczę słowa Jarosława Gowina, że tych z Porozumienia, którzy zagłosowali za „LexTVN” będzie dręczyło sumienie. Pytanie tylko, jaka jest kondycja tej zdolności u samego Jarosława Gowina?

Ryszard Stefański – prof. UJK w Kielcach. Badacz problematyki filozofii bezpieczeństwa oraz antropologii i aksjologii polityki. Współzałożyciel międzynarodowego projektu „Szkoła Otwartego Umysłu” oraz redaktor serii wydawniczej „The Peculiarity of Man”.

Czyta Singera i Twardocha, fascynuje się Boschem i Beksińskim, słucha Bacha i Zalewskiego, śmieje się z Kabaretem Hrabi, czuje mięte do kieleckiego teatru i festiwalu Masscode.

lubi sobie popedałować…

Popularne

- Reklama -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najnowsze

Używamy plików cookie do personalizowania treści i reklam, udostępniania funkcji mediów społecznościowych i analizowania naszego ruchu. Udostępniamy również informacje o korzystaniu z naszej witryny naszym partnerom w mediach społecznościowych, reklamie i analizie. View more
Akceptuje